niedziela, 19 kwietnia 2015

Chleb pełnoziarnisty

     Chleb próbowałam upiec już wiele razy, jednak za każdym razem lądował w karmniku dla ptaków. Winę zrzucałam albo na zakwas, albo na mąkę. Natknęłam się jednak ostatnio na sporo przepisów na domowy chleb na drożdżach. Postanowiłam dać sobie ostatnią szansę. I było warto! Z pewnością będę jeszcze kombinować z różnymi dodatkami i typami mąki. Tym razem użyłam gotowej mieszanki mąk pełnoziarnistych- pszennej, żytniej i orkiszowej. Wypiek jest dość ciężki- zasługa mąki żytniej. Myślę, że z samej mąki pszennej pieczywo będzie dużo lżejsze i mniej zbite. Dodatkami były otręby, słonecznik i czarnuszka. Do wypieku domowego pieczywa polecam zwłaszcza tę ostatnią- nadaje niesamowitego aromatu. Zresztą, przekonajcie się sami!


Składniki na 1 bochenek ok. 1kg:

600g mąki pełnoziarnistej
50g drożdży
1 łyżka soli
2 łyżeczki cukru
3 łyżki ciepłego mleka
400 ml ciepłej wody
1 łyżka octu
1/2 łyżeczki czarnuszki
1 łyżka otrąb
słonecznik łuskany
olej do wysmarowania blachy

Z łyżki mąki, mleka, drożdży i cukru robimy zaczyn. Gdy podwoi objętość, dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy mikserem 10 minut- końcówki haki. Odstawiamy do podwojenia objętości. Przekładamy do formy wysmarowanej tłuszczem lub formujemy bochenek i układamy na blasze wysmarowanej olejem. Po ponownym wyrośnieciu- ok. 15 minut pieczemy 40 minut w 200 stopniach.

środa, 15 kwietnia 2015

Podróże kulinarne- kurczak po tajsku




 Do tej pory stroniłam od ostrych, pikantnych smaków- dopóki nie spróbowałam kurczaka po tajsku. Kuchnia tajska jest niezwykle aromatyczna i zachwyca walorami wizualnymi oraz niezwykłymi połączeniami smaków. W każdym tajlandzkim daniu lub posiłku powinno znaleźć się 5 podstawowych smaków, w tym także gorzki- w poniższym przepisie tę nutę zapewnia dodatek zielonej papryki. Sztuka kulinarna Tajlandii kształtowała się pod wpływem kuchni chińskiej oraz indyjskiej, mimo to jest bardzo oryginalna dzięki użyciu własnych składników: mleczka kokosowego, trawy cytrynowej, imbiru, limonki. Co ciekawe, papryka została przywieziona z Portugalii. Kuchnia tajska jest bardzo zróżnicowana- od smaków delikatnie aromatycznych do piekielnie ostrych- niektóre z potraw należą do najostrzejszych na świecie. Jak dla mnie, ogromnym plusem jest także fakt, że w Tajlandii, w przeciwieństwie do większości krajów azjatyckich korzysta się z noża i widelca podczas jedzenia. Pałeczki są czymś, z czym kompletnie sobie nie radzę..



Składniki na 4-5 porcji:

Marynata:
3 ząbki czosnku
4 łyżki oliwy
½ łyżeczki chili
1 limonka
1 łyżka sproszkowanego imbiru
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżka ziaren kolendry
1 podwójny filet z kurczaka

Sos:
2 cebule
300ml mleka kokosowego
3 papryki żółte lub czerwone
1 zielona papryka

Dodatki:
2 łyżki sezamu
2 łyżki posiekanego szczypiorku
100g ryżu jaśminowego świeża kolendra 

Przygotowujemy marynatę z przeciśniętego przez praskę czosnku, soku z limonki, roztłuczonej w moździerzu kolendry i pozostałych składników. Mięso kroimy w paski, rozprowadzamy na nim równomiernie marynatę i umieszczamy w lodówce na minimum godzinę. W woku podsmażamy cebulę na odrobinie oliwy, dodajemy kurczaka z przyprawami. Po chwili dodajemy papryki pokrojone w paski i wlewamy mleko kokosowe. Dusimy pod przykryciem aż papryka zmięknie. Potrawę podajemy z ryżem, posypaną uprażonym na suchej patelni sezamem, szczypiorkiem i udekorowaną listkami kolendry.


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Sernik z jogurtów greckich

      Lekki i puszysty- taki właśnie jest sernik na bazie jogurtu greckiego. Jest to ciasto pieczone a wygląda i smakuje jak sernik na zimno. Przygotowanie nie wymaga zbyt wiele czasu- jest to idealny przepis na osłodzenie sobie początku tygodnia. Tuż po wyjęciu z piekarnika wypiek trzęsie się jak galareta, ale nie trzeba wpadać w panikę- po schłodzeniu jak najbardziej nadaje się do krojenia. Nie będę się więcej rozpisywać- spróbujcie i oceńcie go sami. Miłego dnia!

Składniki na tortownicę 28cm:
1200g jogurtu greckiego
1 laska wanilii
2/3 szklanki cukru pudru
2 łyżki cukry waniliowego
5 jajek
100g masła
4 łyżki mąki ziemniaczanej
szczypta soli
okrągłe biszkopty do wyłożenia spodu tortownicy
1 galaretka owocowa

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy tłuszczem. Układamy biszkopty. Ucieramy żółtka z pudrem i cukrem waniliowym, następnie dodajemy jogurt. Po uzyskaniu gładkiej masy dodajemy mąkę ziemniaczaną, roztopione masło, nasionka wanilii.  W oddzielnym naczyniu ubijamy na sztywno pianę z białek ze szczyptą soli. Łączymy delikatnie z masą jogurtową. Wylewamy na biszkopty, pieczemy ok. 1 godziny w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu odkrawamy brzegi, dzięki czemu środek ciasta się nie zapadnie. Galaretkę rozpuszczamy w szklance gorącej wody i tężejącą wylewamy na wystudzone ciasto. Sernik należy schłodzić przez kilka godzin. Smacznego!

środa, 8 kwietnia 2015

Szydełkowanie czas zacząć



     Miała być wiosna a wyszło jak zwykle… Chociaż zaraz… u mnie akurat zakwitła różyczka. Tak. Sięgnęłam w końcu po szydełko. Sam kwiatek nie jest mojej roboty- wykonała go moja prababcia. Gdy znalazłam go na dnie szafy wraz z kompletem szydełek, od razu wiedziałam, jak go wykorzystam- do kolejnej zakładki. Łodyżka to drucik owinięty włóczką. Listek to moja radosna twórczość własna. Zdaję sobie sprawę z tego, że wykonanie takiego listka to żadna filozofia, ale miło było mi się przekonać, że wciąż pamiętam jakieś podstawy szydełkowania. Dodam tylko, że szydełko ostatni raz w ręce miałam paręnaście lat temu.. 



Na jednej zakładce moja przygoda z szydełkiem się nie skończy. Aktualnie bardzo sumiennie plotę sobie słupki i półsłupki. Wcześniej nie miałam pojęcia o co w tym chodzi- gdy mój wiek był jeszcze jednocyfrowy, nazywałam to po prostu "mniejszą i większą krateczką"..

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Śmigus dyngus

    


Przez ostatnie dni prawie zamieszkałam w kuchni- na szczęście z każdej opresji wyszłam cało. A wpadek kulinarnych zaliczyłam mnóstwo... do sernika zapomniałam dać rodzynek, pasztet się rozleciał przy wyciąganiu z  foremki, bułeczki na śniadanie wielkanocne nie chciały się lepić, spaliłam spód biszkoptowy do jednego z ciast, babeczki opadły, do barszczu zapomniałam dodać jajek... Było wesoło. Z tego wszystkiego nie dałam rady wejść tutaj aby złożyć życzenia. Składam je więc dzisiaj. 
Wiele radości, rodzinnej atmosfery, spotkań w gronie najbliższych nie tylko od święta. A z okazji dzisiejszego Dyngusa wspaniałej zabawy- patrząc za okno, podejrzewam, że część z Was z pewnością  będzie miała ubaw lepiąc zajączki ze śniegu...



Powyżej wreszcie dokończona wiosenna serwetka Renulkowa- mniejsza od oryginału, ma tylko cztery rzędy. Idealnie pasowała mi do koszyka. Niestety, przejechała ze mną mnóstwo kilometrów komunikacją miejską i podczas jednej z podróży doszło do bliskiego spotkania z sokiem truskawkowym. Plamy ciężko było się pozbyć, serwetka musiała spędzić całą noc w odplamiaczu i z delikatnego ecru została idealna biel. Jak można się domyślić, nie pomogło mi to w nadawaniu jej sensownego kształtu. Cóż, przerzucę się chyba na wodę mineralną. ☺

czwartek, 2 kwietnia 2015

Domowy chrzan

     Dzisiejszy bohater jest zdecydowanie numerem jeden wśród wyciskaczy łez. Podczas obierania korzenia cała kuchnia wypełniona była całkiem przyjemnym zapachem, jednak tarcie chrzanu to zupełnie inna bajka... Niewiele pomogły okulary, szalik na prawie całej twarzy i wykonywanie całego wielkanocnego rytuału na parapecie przy otwartym oknie. Mimo wszystko, warto było cierpieć. Część wykorzystałam do zrobienia buraczków z chrzanem i trzeba przyznać, że są o wiele lepsze niż takie sklepowe lub zrobione ze sklepowym chrzanem- ten w swoim składzie często mleko w proszku i inne cuda, przez co traci na smaku- jest łagodniejszy i taki.. "płaski".

Chrzan warto docenić. Poniżej kilka faktów na jego temat:
  • jest naturalnym antybiotykiem, wykorzystuje się go w walce z przeziębieniem, zapaleniem zatok, migdałków, oskrzeli
  • zwiększa odporność
  • działa obkurczająco na śluzówkę- przyspiesza odpływ śluzu
  • wpływa na pracę układu pokarmowego- pobudza apetyt oraz wspomaga pracę pęcherzyka żółciowego
  • działa moczopędnie
  • łagodzi bóle reumatyczne.
  • rozrzedza krew i obniża zły cholesterol
  • korzeń to bomba witamin: A, B, B1, B2, C, E, a także składników mineralnych: potasu, wapnia, fosforu, magnezu, żelaza, manganu, sodu, cynku, siarki, jodu, chloru
  • fitoncydy zawarte w chrzanie zabezpieczają żywność przed zepsuciem- żywość owinięta w liście chrzanu dłużej zachowuje świeżość 



 Przepis na 5 słoiczków chrzanu:

Składniki:
0,5kg obranego chrzanu
3 łyżki cukru
1 płaska łyżeczka soli
sok z 1 cytryny
szklanka gorącej wody

Chrzan zalewamy zimną wodą na ok 30 minut. Po tym czasie drobno go trzemy. Ja zrobiłam to w malakserze. Do tak przygotowanego chrzanu dodajemy resztę składników. Przekładamy do słoików. Można je pasteryzować lub przechowywać w lodówce.


środa, 18 marca 2015

Ciasteczka imbirowe

     Pomyśleć, że jeszcze do niedawna nie używałam imbiru. Teraz nie wyobrażam sobie moich kulinarnych rewolucji bez tej przyprawy. Zmiana najprawdopodobniej wynika stąd, że wcześniej miałam do czynienia tylko ze sproszkowanym imbirem i dopiero niedawno znajoma namówiła mnie na spróbowanie świeżego korzenia. Różnica jest ogromna. Obecnie korzeń imbiru jest jedną z rzeczy, których nigdy nie brakuje w mojej kuchni. Jest świetnym dodatkiem do kawy czy herbaty, nadaje się też do przyprawiania słodkości i dań wytrawnych. Poniżej przepis na ciasteczka brzydkie ale dobre, przepis pochodzi z... jednej z aplikacji na Androida, oczywiście nieco go zmodyfikowałam. Ciasteczka robi się błyskawicznie, nie trzeba ich rozwałkowywać i wykrawać- ciasto na blaszkę nakłada się łyżką. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przechowywać je po upieczeniu w szczelnym pojemniku. Po prostu idealne ciasteczka "awaryjne", gdy dzwoni teściowa, że przyjedzie za pół godziny ;)


Składniki na ok. 20-25 ciasteczek:

200g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka soku wyciśniętego ze startego imbiru
1/2 łyżeczki cynamonu
100g masła
4 łyżki cukru waniliowego
1 jajko
3 łyżki gęstej śmietany

Mieszamy ze sobą suche składniki. Masło z cukrem ucieramy na puszystą masę i dodajemy pozostałe składniki. Miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Łyżką nakładamy ciasteczka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy 15 minut w nagrzanym do 180 stopni piekarniku.



sobota, 14 marca 2015

Różane ciasto ucierane z żurawiną

     Od dziś to ciasto zdecydowanie jest jednym z moich ulubionych. Przepis pochodzi z "Kulinarnych hitów", które kupiłam tylko po to, aby mieć coś do czytania podczas oczekiwania na pociąg. Okazało się jednak, że jest tam mnóstwo fajnych przepisów i mam zajęcie na dłużej. Ciasto ucierane zna chyba każdy, dlatego pokazuję na blogu wersję urozmaiconą przeze mnie. Dzika róża nie jest wyczuwalna, ale podkreśla smak suszonej żurawiny. Do tego idealnie pasuje kwaskowy lukier cytrynowy. W przepisie nie ma mleka, surowe ciasto jest gęste, dość ciężko je rozsmarować, ale za to po upieczeniu wszystko wynagradza. Do dzieła!

Przepis na małą blaszkę, 28x9cm mierząc po dnie formy:

Składniki:
120g masła
4 łyżki cukru różanego
3 duże jajka
340g mąki pszennej
1/2 szklanki gęstej śmietany
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
szczypta kardamonu

Dodatkowo:
10dkg suszonej żurawiny
1 łyżeczka mąki pszennej

Lukier:
2 łyżki soku z cytryny
1 szklanka cukru pudru

Miękkie masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy pozostałe składniki, miksujemy. Żurawinę obtaczamy w mące, dodajemy do ciasta i delikatnie mieszamy. Przekładamy ciasto do formy wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 45 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu ciasta w garnuszku podgrzewamy sok z cytryny, dodajemy puder i dokładnie mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Gorącym lukrem polewamy gorące ciasto, studzimy. Smacznego ☺


Uprzedzając pytania, skąd wziąć cukier różany- nie wiem, ja robię go sama. Płatki dzikiej róży ucieram z cukrem i suszę je na słońcu. Później przesypuję mieszankę do słoika i gotowe.