sobota, 7 stycznia 2017

Szydełkowe cotton balls

Cotton balls cieszą powodzeniem od dłuższego czasu. Te nastrojowe świecidełka skradły moje serce, lecz nie byłabym sobą, gdybym je tak po prostu kupiła...

 

Z powodu prowadzenia bardzo wyczerpującego trybu życia  składającego się głównie ze spania, odpoczywania i czasami chodzenia na zajęcia, tworzenie bawełnianych kul zajęło mi sporo czasu. O ile usztywnianie i montowanie lampek to kwestia godzinki wieczorem i trzydziestu minut następnego dnia, to szydełkowanie zdawało się nie mieć końca. Na szczęście udało mi się kupić sznur lampek 10 LED, bo z większą ilością zmagałabym się zapewne do kolejnego Bożego Narodzenia. 

 




Dla zainteresowanych kwestiami technicznymi:

kordonki to Cable 5 o ile dobrze pamiętam
szydełko 1,75
baloniki do nadania kształtu znalezione u chińczyka
usztywnienie: klej wikolowy do drewna
lampki na baterie AA 10 LED
montaż: klej na gorąco

5 komentarzy :

  1. Wowww!!!S U P E R !!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cottonki zawsze i wszędzie. U mnie pokochali je wszyscy. Przydałoby się jeszcze zrobić ale tak jak piszesz- nie na wszystko starcza czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjne :D Piękniejsze niż te ze sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że do szydełkowania mam dwie lewe ręce. Pięknie Ci wyszły.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...