sobota, 30 stycznia 2016

Pierwsze serwetki

     Jestem uparta i ćwiczę szydełkowanie. Tym razem powstały dwie serwetki. Jasna wykonana z kordonka Muza 10 dostała się babci, zielona z kordonka Kaja 15 miała być ozdobą świąteczną. Z racji małego poślizgu będzie nią dopiero za rok. Obie serwetki wykonane są tym samym szydełkiem, podejrzewam, że ma rozmiar 1,5. Szydełkiem tym dziergała dawno temu moja prababcia, więc jest ono pewnie starsze ode mnie. Ma złamaną rączkę i nie widać niestety, jaki ma numerek. Jego niewątpliwą zaletą jest to, że ze względu na długość około pięciu centymetrów może ze mną wszędzie podróżować i przy okazji nie robić mi dziur w torebkach oraz to, że świetnie mi się nim pracuje, niezależnie od grubości nitki- pod tym względem jest jakieś magiczne...



8 komentarzy :

  1. Piękne, szczególnie ta zielona. Szydełko, które jest pamiątką po babci, świetnie pasuje do reki i do robótek- to skarb! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Takich skarbów mam trochę więcej i jestem bardzo dumna, ze to właśnie do mnie trafiły :)

      Usuń
  2. Piękne serwetki mi serce skradła zielona:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne serwetki mi serce skradła zielona:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domu także zielona się podobała :) pozdrawiam!

      Usuń
  4. Praktyka czyni mistrza - już jesteś blisko:) Serwetki śliczne a babcia pewnie dumna z wnuczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze troszkę brakuje ;) Babcia była bardzo zadowolona. Dziękuję za odwiedziny na blogu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...