W moim domu nie ma tradycji pieczenia jakichś specjalnych ciast wielkanocnych, jak ma to miejsce w przypadku Bożego Narodzenia. Dlatego w tym roku pierwszy raz w życiu miałam okazję upiec świątecznego mazurka. Dwie warstwy kruchego ciasta z podwójnej porcji wg TEGO przepisu przełożyłam domową GALARETKĄ PORZECZKOWĄ. Na wierzch wylałam domową masę z cukru i śmietanki. Kubek cukru roztopiłam na patelni na średnim ogniu, gdy lekko się skarmelizował dodałam 200g słodkiej śmietanki i gotowałam do powstania gładkiej masy. Po lekkim przestudzeniu wylałam ją na ciasto. Wyszło pysznie! Sądząc po tempie znikania mazurka ze świątecznego stołu, chyba zapoczątkowałam nową tradycję w rodzinie. Wesołych Świąt!
poniedziałek, 17 kwietnia 2017
niedziela, 26 lutego 2017
Ciastka grzybki
Urocze ciasteczka, które spodobają się nie tylko dzieciom. Są dość czasochłonne i wymagają cierpliwości, jednak efekt końcowy wszystko wynagradza. Zamiast masy budyniowej użyłam do wypełnienia grzybków serka kremowego połączonego z mlecznym wafelkiem. Wyszło pysznie!
Składniki na 10 grzybków:
Ciasto:
- 190g mąki pszennej
- 1 jajko
- 100g masła
- 1 łyżeczka cukru
- szczypta soli
Krem:
- 200g serka kremowego
- 1 wafelek Lusette mleczny
- 50g śmietanki
Ponadto:
- polewa czekoladowa
- odrobina mleka lub białka
- łyżeczka maku
- tłuszcz do smarowania foremek
Z podanych składników zagniatamy kruche ciasto. Chłodzimy w lodówce co najmniej 30 minut. Następnie z rozwałkowanego ciasta wycinamy jednakową ilość kółek w dwóch rozmiarach, z których powstaną kapelusze (większe kółka) oraz ich spody (mniejsze). Z pozostałego ciasta lepimy wałeczki, których jeden z końców smarujemy mlekiem lub białkiem i posypujemy makiem- to będą nóżki. W mniejszych okręgach wycinamy małe otwory, aby umieścić w nich wałeczki. Większe okręgi umieszczamy na wysmarowanej tłuszczem zewnętrznej stronie foremek do babeczek. Wszystkie "części" widoczne są na zdjęciu poniżej.
Wszystko pieczemy 10-12 minut w 180-200 stopniach. Serek łączymy z pokruszonym wafelkiem i śmietanką. Wystudzone kapelusze wypełniamy kremem, zakrywamy mniejszymi kółkami a w otworze umieszczamy nóżkę.
Gotowe grzybki dekorujemy wg uznania, ja użyłam polewy z czekolady mlecznej.
Lodowy torcik czekoladowy
Torcik czekoladowy na bezowym spodzie z dodatkiem wafelków o smaku cappuccino- w domu deser dostał trzy razy "tak". Wafelki i słodki spód idealnie współgrają z niezbyt słodką warstwą lodową. Eksperyment zdecydowanie powtórzę!
Składniki na małą tortownicę 22cm:
Beza szwajcarska:
- 2 białka
- 120g drobnego cukru
Warstwa lodowa:
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 200ml śmietanki
- łyżka kakao
- 2 łyżki cukru
Dekoracja:
- 2 wafelki Lusette cappuccino
- 10g masła
- czekolada lub polewa czekoladowa
Rozpoczynamy od przygotowania bezy. Białka ubijamy na sztywno w misce ustawionej nad naczyniem z gotującą się wodą. Stopniowo dodajemy cukier. Temperatura piany powinna wynosić ok. 60 stopni. Z połowy masy pieczemy spód do naszego tortu, natomiast z drugiej części robimy dowolnego kształtu beziki do dekoracji. Czas pieczenia- 60 minut, temperatura 110 stopni. Jeden pokruszony wafelek Lusette łączymy z miękkim masłem. Za pomocą foremki do ciasteczek z masy robimy serduszka, najlepiej na papierze do pieczenia. Wkładamy je do zamrażarki. Ubijamy na sztywno białka przeznaczone do warstwy lodowej, dodajemy cukier. Oddzielnie ubijamy śmietankę. Łączymy razem bitą śmietanę, pianę z białek, żółtka i kakao. Delikatnie mieszamy. Wykładamy na spód bezowy. Dekorujemy tort serduszkami, pokrojonym wafelkiem i bezikami. Polewamy roztopioną czekoladą lub polewą. Mrozimy co najmniej 4-5 godzin.
piątek, 24 lutego 2017
Poszukiwania
Po jakże radosnym pożegnaniu z jednym z trudniejszych przedmiotów na studiach nie mogłam przejść obojętnie obok biblioteki a następnie sklepu z półfabrykatami do wyrobu biżuterii. Zrobiłam tym razem dla siebie metalową zakładkę do książek. Podobną pokazywałam już na blogu w TYM WPISIE. A teraz... proszę o propozycje książek, które zmieniły Wasze życie- intensywnie nadrabiam zaległości czytelnicze. :)
sobota, 7 stycznia 2017
Szydełkowe cotton balls
Cotton balls cieszą powodzeniem od dłuższego czasu. Te nastrojowe świecidełka skradły moje serce, lecz nie byłabym sobą, gdybym je tak po prostu kupiła...
Z powodu prowadzenia bardzo wyczerpującego trybu życia składającego się głównie ze spania, odpoczywania i czasami chodzenia na zajęcia, tworzenie bawełnianych kul zajęło mi sporo czasu. O ile usztywnianie i montowanie lampek to kwestia godzinki wieczorem i trzydziestu minut następnego dnia, to szydełkowanie zdawało się nie mieć końca. Na szczęście udało mi się kupić sznur lampek 10 LED, bo z większą ilością zmagałabym się zapewne do kolejnego Bożego Narodzenia.
Dla zainteresowanych kwestiami technicznymi:
kordonki to Cable 5 o ile dobrze pamiętam
szydełko 1,75
baloniki do nadania kształtu znalezione u chińczyka
usztywnienie: klej wikolowy do drewna
lampki na baterie AA 10 LED
montaż: klej na gorąco
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
